31 lip 2015

Wsparcie rozwoju małych Księżniczek

Swoich dzieci jeszcze nie mam, jednak posiadam dwie wspaniałe, małe dziewczynki, które kocham jak własne. Jedna to córeczka przyjaciółki, druga to moja chrześnica. Często kupuję im różnego rodzaju książeczki, kolorowanki bo one to uwielbiają. Zauważyłam, że bardziej cieszą się z dobrej książeczki, aniżeli z ubrań czy zabawek. Chyba rosną dwie małe fanatyczki czytania :) Dzisiaj pokażę, co kupiłam im tym razem.


Dla młodszej - 3 latki, kupiłam "Lato na ulicy Czereśniowej". Podobno jest to jedna cześć z bestsellerowej kolekcji pani Rotraut Susanne Berner. Książeczka na prawdę robi wrażenie - bardzo ładnie, estetycznie wydana, z naciskiem na to, aby małe rączki szybko nie zniszczyły lektury. Składa się ona z samych obrazeczków, nie zawiera żadnej treści co ma pobudzić wyobraźnię dziecka (oraz rodziców) do tworzenia najpiękniejszych opowiadań.


Starsza Księżniczka - 4.5 roku jest mądrzejsza i bardziej zdolna jak na swój wiek. Od początku była bardziej rozwinięta, aniżeli jej rówieśnicy,  dlatego z największą starannością dobieram dla niej lektury. Tym razem została mi polecona książka Susanne Orosz - "Dlaczego mleko jest białe?", która jest zestawem historyjek dla ciekawskich dzieci. W tej pozycji książkowej dziecko może znaleźć odpowiedź na pytania: skąd się bierze groszek? gdzie rośnie czekolada? jak się robi chleb i ser?jak zrobić domek z lukru?

27 lip 2015

David Niven - "100 prostych sekretów udanego związku"


Autor: David Niven
Tytuł: "100 prostych sekretów udanego związku"
Ilość stron: 264
Rok wydania: 2010


Bardzo lubię czytać poradniki, dlatego też recenzje takich książek często pojawiają się w tym miejscu. Co najbardziej lubię w tego typu książkach? Możliwość czerpania inspiracji do działania, kreatywne podejście do danej sprawy, chęć odkrycia czegoś nowego, czy po prostu wzbogacenie swojej wiedzy w wybranym temacie. Z takimi nadziejami podeszłam do książki dr Davida Nivena - psychologa, socjologa i autora poradników. Jakie były tego efekty?

Niestety poradnik już od pierwszych stron mnie rozczarował. Z każdą kolejną czytaną stroną moja niechęć się zwiększała, aż do tego stopnia, iż w połowie miałam okazję rzucić książkę w kąt. Staram się tego nie robić i zawsze doczytuję lektury do końca, ale zrobiłam to na prawdę niechętnie. 

Egzemplarz ten składa się z 100 rozdziałów, a każdy z nich poświęcony jest przedstawieniu przykładu jakiegoś badania naukowego, dopełniony "poradą" oraz historią "z życia wziętą" jakieś pary. JEDYNY pozytywny aspekt tej książki jaki udało mi się znaleźć, to wartościowe cytaty. Kilka z nich zamieszczę na koniec recenzji.

Książka ta, to totalne lanie wody o życiu, miłości, codzienności, emocjach, rozwoju, harmonii, przyjaźni, rozmowie itd. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Dla mnie jest to poradnik, który nic nie wzniósł  do mojego życia, nie przekazał żadnej wiedzy, nie zainspirował do podjęcia jakiś działań.

"Jeżeli partnerzy są równorzędni w podejmowaniu decyzji oraz wypełnianiu domowych obowiązków, ich związki trwają dwa razy dłużej, niż gdy te proporcje są zaburzone".

 "Wiara w siłę związku - w to, że może on nadal trwać i spełniać oczekiwania obydwojga partnerów - stanowi czynnik, który w dziewięciu na dziesięć przypadków decyduje o długotrwałym zaangażowaniu".

"Ludzie o niskiej samoocenie, niezależnie od trwałości swych związków i liczby przyjaciół, lekceważą fakt, że inni widzą ich w pozytywnym świetle".

16 lip 2015

Paullina Simons - "Jedenaście godzin"


Autor: Paullina Simons
Tytuł: "Jedenaście godzin"
Ilość stron: 302
Rok wydania: 2013


Paullina Simons to autorka znana i lubiana. Ma na swoim koncie wiele powieści, które pokochało rzesze fanów na całym świecie. "Jedenaście godzin" to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością i zarazem bardzo udane. Książka wpadła w moje ręce przypadkiem i tak na prawdę nie znałam tego tytułu, ponieważ to opowiadanie nie jest tak popularne, aniżeli "Jeździec miedziany", "Ogród letni" czy "Tatiana i Aleksander". 

Lektura opowiada historię młodej kobiety w zaawansowanej ciąży, która zostaje porwana przez nieznanego mężczyznę sprzed galerii handlowej, gdzie robiła zakupy. Porywacz siłą wciągnął ją do swojego samochodu, nie oszczędzając przy tym swojej siły. W trakcie podróży był koszmarny upał, a porywacz nie zapewnił Didi nawet wody. Niestety bohaterce w trakcie podróży samochodem rozpoczęła się akcja porodowa. Od tej pory Didi musiała walczyć z głodem, pragnieniem, bólem pochodzącym z uderzeń napastnika oraz z koszmarnymi myślami. Jakie są motywy porywacza? Czy młodej kobiecie udało się pokonać mężczyznę, a dodatkowo urodzić zdrowego bobasa? Jakie kroki podejmie mąż bohaterki, aby już znaleźć całą i zdrową?

Rozpoczynając lekturę książki nie wiedziałam czego się spodziewać. Nie czytałam żadnego jej opisu, nie czytałam opinii blogerów. Thriller porwał mnie wartką akcją już od pierwszej strony na tyle, że nie potrafiłam odłożyć książki na dłuższą chwilę. Egzemplarz ten czytałam do rana, bo musiałam wiedzieć jak zakończy się akcja. Paullina Simons czytelnika trzyma w napięciu do ostatnich stron, ponieważ dopiero pod koniec powieści wyjaśniają się motywy porywacza. W powieści podobało mi się, iż nie było miejsca na jakieś dodatkowe wątki, które nic nie wnoszą do powieści. 

Lektura jest wstrząsająca, a pod koniec brutlana - pokazuje nie tylko cierpienie i ból z jakim musi zmierzyć się rodząca kobieta, walkę z napastnikiem, którego nie obchodzi stan uprowadzonej tylko własny cel oraz bezradność i walkę z czasem młodego ojca, który robi wszystko aby odnaleźć żonę, co wcale nie jest takie proste. Tytułowe jedenaście godzin to czas od porwania Didi, poprzez jej walkę o swoje życie i życie dziecka, aż do zakończenia akcji. Dodatkowym plusem powieści jest element psychologiczny, zgrabnie wpleciony w wartką akcję. Rodząca kobieta w dyplomatyczny sposób starała się rozmawiać z porywaczem, aby poznać przyczyny porwania, jego dalsze plany, obmyślając w ten sposób plan wydostania się z rąk oprawcy. Dodatkowo autorka pokazuje wewnętrzne uczucia porwanej - jej myśli skierowane są ku mężowi oraz dzieciom.

Polecam gorąco!

15 lip 2015

Stosik na lato

Dawno nie pokazywałam Wam moich nowości książkowych, które systematycznie przybywają do mojej biblioteczki, a potem część z nich odchodzi. Tym razem lektury to prawdziwy miks różności: od poradników, thrillerów, kryminałów po lekkie opowiadania o miłości.

  1. "Nadzieja na dziecko czyli cała prawda o naprotechnologii" - Tomasz P. Terlikowski. Recenzja TUTAJ
  2. "W imię miłości" - Katarzyna Michalak
  3. "100 prostych sekretów udanego związku" - David Niven
  4. "Lustro czasu" - Anna Piega
  5. "Jedenaście godzin" - Paullina Simons - recenzja niebawem
  6. "Obiecaj mi" - Richard Paul Evans -recenzja TUTAJ
  7. "Uratuj mnie" - Guillaume Musso
  8. "Pentagram" - Jo Nesbo
  9. "Twoja ciąża tydzień po tygodniu" - tekst zbiorowy

11 lip 2015

"Obiecaj mi" - Richard Paul Evans


Autor: Richard Paul Evans
Tytuł: "Obiecaj mi"
Ilość stron: 296 
Rok wydania: 2011


Powieści Evans'a kojarzą mi się z świąteczną atmosferą, spokojną akcją oraz nagromadzeniem uczuć. Zapragnęłam przeczytania książki, która odwiodłaby mnie od zmartwień szalejących w moim umyśle. Udało mi się, choć na kilka godzin odpłynąć.

Beth, główna bohaterka powieści zaliczyła w swoim życiu wiele przeszkód, min. zdrada męża, a następnie jego nieuleczalna choroba i śmierć, choroba córki, problemy finansowe, brak wsparcia ze strony rodziny. Wtedy to na jej drodze stanął nieziemsko przystojny mężczyzna -Matthew. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki problemy Beth zaczęły znikać, a ona przy boku nowego przyjaciela czuła się coraz bardziej szczęśliwa. Jednak w pewnym momencie całe jej życie runęło jak domek z kart. Czy nowy znajomy odzyska zaufanie bohaterki? Jakie rolę odegra w jej życiu, oraz w życiu jej córeczki?

"Obiecaj mi" to  kolejna piękna powieść autora nasączona emocjami i uczuciami, wypowiadanymi z tak wielką lekkością i zgrabnością. Za każdym razem kiedy czytam książkę Evansa podziwiam jego kunszt literacki. W tym egzemplarzu podziwiałam rozwiniętą umiejętność opisu kobiecych uczuć, rozterek czy wątpliwości. Historię rozszerzyłabym o większą ilość dramatyzmu, czy załamania związanych z przykrymi wydarzeniami. Tym razem opowiadanie zaskoczyło mnie, ponieważ wystąpiło kilka niespodziewanych zwrotów akcji, w pewnym momencie tempo nabrało rozpędu. Autor po raz kolejny porusza wiele ważnych tematów bliskich każdemu czytelnikowi, min. choroba i śmierć bliskiej osoby, przyjaźń i zaufanie.

P.S. Prawdopodobnie powoli mija okres mojej zmniejszonej aktywności, a recenzje książek będą pojawiły się częściej niż kiedykolwiek :)