26 lis 2016

„Porąb i spal. Książka zamiast siekiery – activity book” Lars Mytting



Autor: Lars Mytting
Tytuł: „Porąb i spal. Książka zamiast siekiery – activity book”
Ilość stron: 64
Data wydania: 07.11.2016r.
Wydawnictwo: Smak Słowa


Na początku roku ukazała się książka "Porąb i spal. Wszystko co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie". Wtedy nie skusiłam się na nią, albowiem karcący dla kobiety tytuł mnie skutecznie zniechęcił. Potem jednak żałowałam, kiedy czytałam pozytywne opinie o tej lekturze. Na początku listopada ukazała się publikacja - "Porąb i spal. Książka zamiast siekiery - activity book", która jest poniekąd kontynuacją tej pierwszej. Nie znajdziecie tutaj jednak kolejnych opowieści o drewnie, a bogaty zbiór zagadek quizów, kolorowanek oraz ćwiczeń pobudzających do pracę wyobraźnię oraz sferę marzeń. Ważne było dla mnie również to, że dzięki tej książce poszerzyłam swoją wiedzę dotyczącą skandynawskich tradycji.


Publikacja z pewnością skutecznie zorganizuje wasz wolny czas w długie, jesienne wieczory. Uważam również, że ta publikacja to doskonała rozrywka każdego studenta i studentki na nudny wykład. Skutecznie zajmuje czas! Dzięki niej przeniesiecie się do wyimaginowanego lasu, znajdziecie odpowiedź na pytanie "dlaczego drewno decydowało o życiu i śmierci?", uzyskacie informację dlaczego siekiera jest lepsza od pilarki łańcuchowej oraz co powinno się znaleźć w ekwipunku osoby wybierającej się do lasu. W książce znalazłam wiele elementów, które dostarczyły mi nie tylko rozrywki, ale i śmiechu tak jak np. poradnik łupania drewna czy próba rozwieszania hamaka między wysokimi drzewami. 


Jak już pisałam wcześniej - lektura pozwoliła mi wzbogacić posiadaną wiedzę dotyczącą skandynawskich krajów. Doceniam książki, które pobudzają do myślenia i dają możliwość poszerzania horyzontów. Następnym razem jak będę rozpalać ogień to stos drewna ułożę metodą "wdowa na moście" - brzmi intrygująco, prawda? Słyszeliście o tym, że w Norwegii prezenty otwiera się po występie chóru, który ogląda się w telewizji?


Za książkę dziękuję agencji Business & Culture.

24 lis 2016

Książeczki smyka z biblioteczki #1

 Mój Smyk po raz pierwszy był ze mną w bibliotece jak miał 3 miesiące. Wizytę przespał. Z każdą kolejną wizytą przyglądał się regałom z książkami. Nie pozostawał również obojętny na zachwyty pań pracujących w tym miejscu. Tydzień temu podczas wizyty stwierdziłam, że będzie już odpowiedni moment na pierwsze książeczki. Poprosiłam bibliotekarkę o propozycje i oto co dostaliśmy:


W domu od razu przystąpiliśmy do czytania. Z racji tego, że książeczki są przeznaczone dla najmłodszych, to nie ma tam zbyt wiele tekstu. Poradziliśmy sobie z nimi bardzo szybko. Najważniejsze dla mojego Smyka były oczywiście kolorowe obrazki. Następną wizytę planuję dopiero po świętach, jednak do tej pory mamy już zaplanowane lektury.

18 lis 2016

Anna Lyndsey - "Dziewczyna w ciemności"



Autor: Anna Lyndsey
Tytuł: "Dziewczyna w ciemności"
Ilość stron: 238
Rok wydania: 2015


Szybkie tempo życia, wiele spraw do załatwienia, ciągłe dążenie do bycia perfekcyjnym nie pozwala nam docenić momentów szarej codzienności, takich jak: wypicie porannej kawy w ogródku, spaceru po parku, beztroskich zakupów w centrum handlowym czy plenerowy seans filmowy. To, co dla nas jest nudne i schematyczne, dla bohaterki książki stanowi szczyt nieosiągalnych marzeń.

Anna Lyndsey to pseudonim autorki książki, która została napisana w formie pamiętnika. Bohaterka to młoda dziewczyna, pełna zapału i energii do życia. Jest zadowolona ze swojego życia zarówno w sferze prywatnej i zawodowej. Ma plany i marzenia, których niestety nie będzie dane jej spełnić, gdyż do jej organizmu wkradła się paskudna choroba, która nie akceptuje żadnego światła. Słońce, lampa, monitor, telefon odpadają. Tylko jak żyć w takim przypadku? Aby żyć, dziewczyna musiała zaprzyjaźnić się z absolutną ciemnością. Jakikolwiek kontakt ze światłem powoduje okropne swędzenie skóry i ból. Anna Lyndsey oraz jej chłopak (a później mąż) starają się zorganizować w jakikolwiek sposób godne życie, dlatego też bohaterka wychodzi z domu tylko po zmroku, robi zakupy przez internet oraz wypełnia czas zadaniami, które są możliwe do wykonania w całkowitej ciemności. 

"Dziewczyna w ciemności" to szczera historia młodej dziewczyny, którą los "obdarował" tajemniczą chorobą. Dlaczego tajemniczą? Ponieważ początkowo lekarze nie wierzyli w jej słowa. Uważali, że wyolbrzymia problem, a nawet uznawali za hipochondryczkę. Nikt nie potrafił jej pomóc, nakierować na leczenie, które przyniosłoby pożądane skutki. Razem z Anną towarzyszymy jej w ciemnym pokoju słuchając razem z nią audiobooków oraz radia, obserwując jej naukę gry na fortepianie.

Spodziewałam się, iż w tym egzemplarzu znajdę wiele negatywnych emocji, jednakże było ich niewiele. Autorka nie prosi o litość czy współczucie, ale stara się pokazać czytelnikowi jak bardzo choroba może pokrzyżować plany człowieka.  Bohaterka pomimo fatalnej choroby doskonale radzi sobie w nowej rzeczywistości. Stara się żyć normalnie, jednocześnie poszukując kompetentnych lekarzy oraz środków medycznych, które mógłby zwalczyć wroga. Czytając książkę miałam nadzieję, że jej szczęśliwe zakończenie, jednakże tak się nie stało. W momencie kiedy kobieta zakończyła pisanie swojej historii nadal nie znaleziono dla niej złotego środka.

"Dziewczyna w ciemności" to nie jest zwykły pamiętnik. To wzruszająca historia młodej kobiety, napisana w niezwykle pięknym języku. Jest to jedna z książek, którą czytając można się delektować i która zostaje w pamięci na dłuższy czas. Warto poświęcić tej publikacji swój cenny czas, aby na chwilę zatrzymać się i docenić nasze życie takie jakie jest.

16 lis 2016

Seria książeczek MÓJ Świat - Samochody, Pojazdy, Na wsi

 
Trzy książeczki z serii "Mój świat" - wydawnictwa Aksjomat trafiły do mojego synka jeszcze przed jego narodzinami. Dostał je w spadku po trzech kuzynach, którzy z takich lektur już wyrośli, a chcieli aby nowy członek rodziny od małego zapoznawał się z życiem na wsi oraz z wszelkiego rodzaju jeżdżącymi maszynami. Jak widać książeczki nie są w idealnym stanie, ale mojemu dziecku to absolutnie nie przeszkadzało. Od samego początku kiedy zaczynałam mu pokazywać te publikacje (ok. 3 miesiąca życia) wykazywał zainteresowanie. Po kilku miesiącach oboje już znamy ich treść na pamięć (a przynajmniej ja).



Egzemplarze książek są wydane na grubych, tekturowych stronach co ułatwia maluszkom chwytanie i oglądanie. Smyki mogą się nimi bawić samodzielnie albo z rodzicami. Obrazki są ładne i kolorowe, a tekst pod nimi jest w formie rymowanki, co przemawia na plus - dziecko jest nimi zainteresowane. Książki są bardzo trwałe, co widać na zdjęciach - w chwili obecnej użytkuje je już czwarty brzdąc i mają się całkiem dobrze. Myślę, że spokojnie będą służyć jeszcze nie jednemu maluchowi w naszej rodzinie.

Ta seria służy nam nie tylko do zabawy, ale również do nauki. Dzięki niej syn zapoznaje się z podstawowym słownictwem, uczy się łączyć pewne fakty (np. pies - buda, cielak - krowa).

15 lis 2016

"Porąb i spal. Książka zamiast siekiery - activity book"

 
"Porąb i spal. Książka zamiast siekiery – actvity book" Larsa Myttinga już u mnie! Od razu po odpakowaniu zabrałam się z moim synkiem do "działania". A Wy macie w planach tę publikację?

9 lis 2016

Recenzja filmu "Obce niebo" [2015]



"Obce niebo" to kameralny film, który zachwyca pomysłem, niestandardową fabułą oraz fantastyczną grą aktorską. Wiele razy zachwycałam się Szwecją i wątkami związanymi z tym krajem, w którym miałam okazję spędzić kilka miesięcy swojego życia. Teraz przyszedł czas na odkrycie jednej z słabszych stron mieszkania w tym skandynawskim kraju.

Basia i Marek w poszukiwaniu lepszego życia wyemigrowali do Szwecji. Ich najukochańszym towarzyszem jest 9-letnia córeczka. Pewnego razu przedstawicielka opieki społecznej prowadzi z małą Ulą rozmowę odnośnie jej wrażeń dotyczących mieszkania w nowym kraju. Dodatkowo dopytuje o relacje z rodzicami, sytuację mieszkaniową oraz jej uczucia. Splot nieszczęśliwych wydarzeń, tęsknota dziewczynki za ojczyzną, nieświadomość konsekwencji swoich czynów, a w końcu jeden klaps sprawiają, że rodzina zostaje uznana za patologiczną. "Dla dobra dziewczynki"  trafia ona do rodziny zastępczej. Po tym wydarzeniu dramat nabiera rozpędu - Basia i Marek początkowo są w szoku i próbują wyjaśnić zaistniałą sytuację. Kiedy w końcu dotarło do nich co się stało i uświadamiają sobie jakie prawa mają dzieci w Szwecji rozpętało się prawdziwe piekło...

"Dzieci i ryby głosu nie mają" - w polskim społeczeństwie to powiedzenie funkcjonuje od dawna i ma się bardzo dobrze. W Szwecji jest odwrotnie - to rodzice nie mają prawa głosu odnośnie swoich dzieci. Tam nie ma miejsca na krytykę, karę, unoszenie głosu, pogardę czy karę cielesną. Dzieci same wybierają sobie co i kiedy chcą robić, jak się ubrać, kiedy odrobią zadanie domowe oraz kiedy pójdą spać. Nie ma żadnych granic czy dyscypliny. Dzieci mają ogromną swobodę w przeciwieństwie do maluchów w naszym kraju. Rodzice w Szwecji często są bezsilni, brakuje im pomysłów na wychowywanie dzieci, dlatego też często odpuszczają, milczą, ponieważ boją się, że dziecko zadzwoni na policję co się często zdarza (było to również pokazane w filmie). W naszym kraju dzieci są przytulane, noszone na rękach, dajemy całusy i pocieszamy. W Szwecji tego nie ma - maluchy są wychowywane chłodno, bez ciepła, miłości i czułości. 

Produkcja nie ma na celu ukazania mieszkańców Szwecji jako ludzi złych czy bezdusznych, bo zabierają dzieci rodzicom. Ich zachowanie wynika z niehumanitarnego systemu prawnego, który niestety zapomina o jednej z najważniejszych ludzkich wartości jaką jest rodzina. Zachowanie rodziny zastępczej pokazuje, iż Szwedzi są dobrymi ludźmi, jednak ich wychowanie i mentalność nie pozwalają na pokazanie swoich uczuć czy szczerą rozmowę, a jedynie na wstrzemięźliwość od dialogu, dystans i chłód.

"Obce niebo" ukazuje historię, która miała miejsce w świecie realnym. To szczera opowieść o polakach, którzy za granicą szukają dla siebie lepszego życia. Tak jak każdy człowiek na emigracji - pracują, tęsknią za rodziną i nie potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Niestety to pragnienie lepszego jutra zamienia się dla całej trójki w prawdziwy koszmar. Na wyróżnienie zasługuje nie tylko świetna gra aktorska, ale również stopniowe dozowanie napięcia.

6 lis 2016

Reaktywacja książek mojego dzieciństwa


Zauważyłam, że moje dziecko coraz częściej i coraz chętniej sięga po swoje książeczki. Póki co ma ich niewiele, dlatego też postanowiłam reaktywować książki mojego dzieciństwa. Wyprawa na strych moich rodziców okazała się bardzo owocna. Znalazłam tam wiele moich książek, z którymi spędziłam wiele godzin, dlatego też są w lepszym bądź gorszym stanie. Większość dostałam od rodziców czy dziadków, jednak są również wygrane w konkursach, nagrody za wzorowe zachowanie, dobre wyniki w nauce czy najlepsze w szkole(!) wyniki w czytelnictwie. Razem z moim synem będziemy je powoli studiować, a w tym miejscu będę opisywać nasze wrażenie po lekturze.

2 lis 2016

Joanna Podgórska, Małgorzata Ronc - "Prokurator. Kobieta, która się nie bała"



Autor: Joanna Podgórska, Małgorzata Ronc
Tytuł: "Prokurator. Kobieta, która się nie bała"
Ilość stron: 304
Rok wydania: 2015


"Prokurator. Kobieta, która się nie bała" to fantastyczna historia silnej i bezkompromisowej prokurator, troskliwej i opiekuńczej matki, posłusznej i kochającej córki oraz niezależnej i upartej kobiety, zawsze dążącej do wyznaczonego celu. Ronc - to nazwisko obiło się o moje uszy przy okazji głośnej sprawy Mariusza Trynkiewicza. Dzięki tej lekturze zapoznałam się z postacią Małgorzaty Ronc oraz poszerzyłam swoją wiedzę na temat najgłośniejszych śledztw ostatnich kilkunastu lat.

Małgorzata Ronc to znana i lubiana prokurator. Lekturę rozpoczynamy od czasów jej dzieciństwa, poznania relacji rodzinnych oraz początków kariery zawodowej, które w czasach PRLu nie były proste. Bohaterka wybrała sobie ciężką drogę zawodową, a jej współpracownikami byli w dużej mierze mężczyźni.  Jednak to nie stanęło jej na drodze do osiągnięcia sukcesu. Prokuraturze oraz prowadzonym śledztwom poświęcała całe swoje życie. Pracowała zawsze kiedy była potrzeba, a więc zarówno w dzień jak i w nocy. Pani prokurator szczerze i bez owijania w bawełnę opowiada o swoim życiu prywatnym, zawodowym oraz opisuje śledztwa, którym przypatrywała się cała Polska.

Lektura podzielona jest na dwie części. Pierwsza z nich to rozmowa Joanny Podgórskiej z Małgorzatą Ronc, natomiast druga to opis najciekawszych (a może najtrudniejszych) spraw prowadzonych przez panią prokurator. Dzięki temu mamy duże zróżnicowanie w śledztwach, co pokazuje z jak różnymi ludźmi pracuje osoba prokuratora. I tak możemy się zapoznać ze sprawą min. Trynkiewicza czy Morusia oraz poznajemy kulisy tajemniczej śmierci prezesa NIK. Nie ukrywam, iż najbardziej zainteresował mnie temat Mariusza Trynkiewicza, który był mi mało znany, albowiem człowiek ten dokonał zbrodni kiedy mnie nie było jeszcze na świecie. Całą sprawę nadrobiłam w 2014 roku - wtedy minęło 25 lat jego życia za kratkami i ponownie stało się o nim głośno. Dzięki niniejszej książce mogłam wczuć się w rolę obserwatora i towarzyszyć bohaterce w śledztwie, być razem z nią na miejscu zbrodni, prowadzić przesłuchanie, gromadzić dowody, czy brać udział w rozprawie. Było to dla mnie ciekawe doświadczenie. Egzemplarz wywołał u mnie również wiele emocji, ponieważ udało mi się wejść w świat nieznany, pełen przekrętów, zła i brutalności jednak z nadzieją na skazanie złych ludzi i sprawiedliwy wyrok. Organy ścigania to temat, który od dawna mnie zachwyca i intryguje, a jednocześnie przeraża.

Podobały mi się pytania zadawane przez dziennikarkę Joannę Podgórską. Były one trafne i przemyślane, dzięki czemu cały wywiad tworzy spójną całość. Co ważne - wiele pytań było bardzo szczegółowych i dociekliwych dzięki czemu czytelnik ma okazję poznać kilka szczegółów z życia prywatnego oraz zawodowego Małgorzaty Ronc. Historię czyta się bardzo szybko. Język jaki możemy spotkać w tym egzemplarzu jest bardzo lekki (nie ma branżowej terminologii), dlatego książkę czyta się z łatwością.

Uważam tę książkę za wyjątkową, ponieważ mało takich na rynku wydawniczym. Życzyłabym sobie, aby powstawało więcej tego typu prawdziwych i szczerych lektur, dzięki którym nie tylko poszerzymy swoją wiedzę na temat najgroźniejszych przestępców, ale i poznamy pracę organów ścigania "od kuchni". Na wyróżnienie zasługuje również ciekawie skomponowana okładka.