poniedziałek, lipca 16, 2018

Nadia Hamid - "Jarzmo przeszłości"

Nadia Hamid - "Jarzmo przeszłości"

Jarzmo przeszłości to kontynuacja książki Gorzka pomarańcza Nadii Hamid. Niestety nie miałam okazji zapoznać się z pierwszą częścią, tylko od razu zabrałam się za czytanie kontynuacji. Książka opowiada o losie Polki, która zakochuje się w Libańczyku. Para bierze ślub, a następnie pojawiają się na świecie ich dwaj synowie. Jarzmo przeszłości rozpoczyna się w momencie, kiedy Nadia powraca do Polski z rodziną.


Główna bohaterka powrót do ojczyzny wiązała z nadzieją normalnego życia, jakiego pragnęła dla siebie i swoich synów. Z dala od muzułmańskich zwyczajów, tradycji, poglądów i zachowań. Niestety, kobieta mocno się myliła. Jej życie niewiele się zmieniło, albowiem podobnie jak w Libii musiała znosić upokorzenia męża, który znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Muchatr niewiele lepiej zajmował się swoimi dziećmi, ponieważ zmuszał ich do nauki Koranu, nie łożył na ich utrzymanie, a jedynie przy innych ludziach pokazywał jakim jest wspaniałym ojcem. Dodatkowe cierpienie fundowali jej ludzie z którymi się spotykała, wytykając jej fakt posiadania męża muzułmanina. Biorąc pod uwagę historię i nieszczęśliwe losy innych arabskich żon, Nadia zdecydowała się na diametralny krok - rozwód oraz odebranie władzy rodzicielskiej mężowi.

Publikacja już od pierwszej strony wciągnęła mnie w wir swoją prostotą i szczerością, a jednocześnie czymś wyjątkowym. Nadia w swojej książce nie narzeka, nie użala się nad sobą, a pragnie jedynie swoją historią ukazać losy arabskich żon oraz przestrzec przed fatalnymi konsekwencjami takiego małżeństwa. Trzeba przyznać, iż autorka jest niesamowicie silna psychicznie. W tracie czytania tej historii cały czas miałam ściśnięte gardło oraz spocone ręce czytając o kolejnych poczynaniach jej męża. W głowie mi się nie mieści, jak można być tak podłym i fałszywym człowiekiem nie tylko w stosunku do swojej żony, ale również i dzieci. Książka ma dodatkowy walor, a mianowicie rozszerza wiedzę dotyczącą islamu oraz jego wyznawców. Autorka wielokrotnie podkreśla, iż jest to całkowicie inna religia oraz tok myślenia. W Libii kobieta nie ma absolutnie żadnych praw, a jej obowiązkiem jest służenie mężowi i jego rodzinie. 

Autor: Nadia Hamid
Tytuł: "Jarzmo przeszłości"
Liczba stron: 164
Rok wydania: 2017
 

poniedziałek, lipca 09, 2018

Paulina Świst - "Podejrzany"

Paulina Świst - "Podejrzany"

Paulina Świst to pseudonim młodej adwokatki która postanowiła wykreować ciekawe postaci i wpleść je do książkowego świata prawniczego. Pisarka szturmem weszła do niejednej domowej biblioteczki czy kobiecej torebki, a jej grono zagorzałych fanów stale rośnie. Mam szczęście być jedną z czytelniczek, które od samego początku śledzą i poznają twórczość tej autorki. Najpierw był Prokurator, potem Komisarz, a teraz przyszła kolej na trzecią część pt. Podejrzany.


Głównym bohaterem tej powieści jest Daniel Wyrwa, młodszy brat Radosława, którego poznaliśmy w poprzednich częściach. Jest to osoba o silnej i charyzmatycznej osobowości, która wiodła idealne życie. Przez pewien czas udało mu się stworzyć szczęśliwy związek z Marysią oraz zostać ojcem Niny. Niestety, kłopoty które zgotował sobie na własne życzenie sprawiły, iż utracił on dwie ukochane kobiety. Po pewnym czasie chce je odzyskać, jednak Marysia nie chce drugi raz wchodzić do tej samej rzeki.

Podejrzany to kolejna lekka, barwna i sympatyczna powieść Pauliny Świst. Język jakiego używa autorka jest przystępny dla przeciętnego czytelnika i nie wymaga większego skupienia. Dużą zaletą publikacji jest fakt, iż w dużej mierze składa się z dynamicznych dialogów, a małej ilości opisów. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie, iż non stop coś się dzieje, akcja gna do przodu jak szalona. Oczywiście wszystko jest odpowiednio wyważone, nie sposób się zatracić. Całość utrzymana jest w humorystyczno-sensacyjnym klimacie, podobnie jak poprzednie części. 

Rozpoczynając czytać tę powieść wiedziałam co mnie czeka. Już na starcie czułam się bezpiecznie albowiem wiedziałam, że przede mną kilka godzin spędzonych z literaturą na wysokim poziomie. Warto podkreślić, iż pomimo faktu kontynuacji poprzednich części, spokojnie możecie sięgnąć od razu po tę część. Nieznajomość pierwszej czy drugiej części nie odbierze Wam możliwości poznania Podejrzanego.

Dla mnie osobiście dużym plusem tej serii jest fakt, iż akcja rozgrywa się z Gliwicach i okolicach. Nie dość, że mieszkam niedaleko, to jestem szczególnie związana z tym miastem. Gliwice to jedno z miast, którego nie sposób nie lubić. Dlatego z mojej perspektywy każda część jest niesamowicie atrakcyjna, albowiem w trakcie czytania czuję, iż stąpam po pewnym gruncie.


Autor: Paulina Świst
Tytuł: Podejrzany
Liczba stron: 320
Premiera: 06.06.2018r.

środa, lipca 04, 2018

Kapitan Nauka - A kuku! Kontrastowe obrazki/wzory 0+

Kapitan Nauka - A kuku! Kontrastowe obrazki/wzory 0+

Niespełna miesiąc temu opisałam Wam nasze wrażenia dotyczące książeczek kontrastowych od Kapitan Nauka. TUTAJ znajdziecie więcej informacji o kontrastach i ich roli w życiu małego dziecka. Dzisiaj słów kilka o bardzo podobnym produkcie tej samej firmy - Kontrastowe wzory oraz Kontrastowe obrazki.


Oba produkty dedykowane są dla maluszków już od pierwszych dni życia. Nadają się idealnie na prezent, albowiem zapakowane są w twarde, kartonowe opakowanie. Ich cena jest niewielka, albowiem możecie je kupić u producenta za 14,99zł. Obserwujcie stronę Kapitan Nauka, albowiem często pojawiają się różne promocje. W środku oprócz kart kontrastowych (które również wykonane są z solidnego materiału i pozytywnie przejdą niejedną próbę maluszka)  znajdziemy poradnik dla rodziców, przygotowany przez Annę Zych - pedagoga i terapeutę. Znajdziecie w nim wskazówki dotyczące możliwości wykorzystania kart, a także propozycje zabaw z dzieckiem. 



Tak więc co znajduje się na kartach? W sekcji wzory to min. kwadraty, trójkąty, koła, sześciokąty, romby, gwiazdy, spirale, serca. Natomiast w sekcji obrazki znajdziemy zwierzęta, przedmioty czy kształty, które znajdują się w bliskim otoczeniu maluszka, min. sowa, kot, krowa, ręka, stopa, oko, chmura, słońce, łyżeczka, samochód czy miś. Jest to doskonała okazja nie tylko do ćwiczeń wzrokowych ale również do poznawania świata, pierwszych słówek a przy okazji tworzenia/wzmacniania więzi pomiędzy dzieckiem a opiekunem.
 

W jaki sposób my wykorzystujemy karty kontrastowe od Kapitan Nauka? Przede wszystkim przed rozpoczęciem zabawy córcia musi być wyspana, nakarmiona i mieć czystą pieluszką. W tej sposób wiem, że wyciągamy najwięcej z tego produktu i w 100% spełnia on swoją rolę. Nie ukrywam, iż karty zostają jej podsuwane głównie wtedy, kiedy leży na brzuszku. Ma wtedy najlepszy widok, albowiem leżąc na brzuszku nie potrafi jeszcze utrzymać sama w rączkach płaskiego kartonika. Z uwagi na to, iż karty są niewielkich rozmiarów, a na dodatek są bardzo lekkie to w mojej torebce znajduje się zawsze jeden komplet - wzory lub obrazki. Już niejednokrotnie uratowały mnie one w kolejce do lekarza czy w trakcie wycieczki, kiedy malutką trzeba było czymś zająć.


poniedziałek, czerwca 18, 2018

Jorn Lier Horst - "Jedna jedyna"

Jorn Lier Horst - "Jedna jedyna"

Jorn Lier Horst to jeden z moich ulubionych autorów. Każda jego książka wciąga mnie już od pierwszej strony, a napięcie utrzymuje się do samego końca. Czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym w powieściach tego autora jest fakt, iż sięgając po każdą następną książkę wiem, co znajdę w środku, a jednocześnie nie mogę się tego doczekać. Jeszcze nigdy nie zawiodłam się na żadnej jego książce. Nazwisko tego autora to dla mnie gwarancja wysokiej jakości. Czy Jedna jedyna zrobiła na mnie równie dobre wrażenie jak pozostałe części?


William Wisting to policjant, który jak w każdej części serii prowadzi śledztwo w opisywanej sprawie. Tym razem otrzymał do rozwiązania zagadkę zaginięcia młodziutkiej dziewczyny, związanej z piłką ręczną. Kajsa Berg pewnego dnia wyszła na trening, jednak na niego nie dotarła. W niedużym odstępie czasu policja dostała wezwanie, aby zobaczyć w lesie wykopaną dziurę, która swoim wyglądem może przypominać grób. Co więcej - niedaleko tego miejsca zostają odnalezione zwłoki mężczyzny, który spłonął w wyniku pożaru. Intuicja Wistinga podpowiada mu, iż te sprawy łączą się ze sobą. Jednak zanim zespoli te dwa elementy, przejdzie trudną i żmudną drogę.

Jednak jedyna w zupełności zaspokoiła mój głód czytelniczy w sprawie intrygi kryminalnej. Nie ulega wątpliwości fakt, iż autor rozpoczynając pisać książkę miał na nią pomysł i wiedział jak poprowadzić akcję, stopniowo dozując napięcie i podrzucając poszlaki. Jak w każdej książce tej serii akcja toczy się dość wolno, aczkolwiek jest naładowana rzetelną i szczegółową pracą policji. Jedna jedyna to prawdziwa perełka książkowa w kwestii poznania tajników pracy stróży bezpieczeństwa. Jorn Lier Horst nie oszczędza szczegółów i opisów dotyczących zasad prowadzenia śledztwa, panujących w komisariacie czy wśród policjantów. Niniejsza powieść dużą uwagę poświęca pracy dziennikarzy oraz ich relacji z policją. Z uwagi na fakt, iż poszukiwana Kajsa Berg była wschodzącą gwiazdą narodowej reprezentacji piłki nożnej, gazety wyjątkowo mocno interesowały się prowadzonym śledztwem.

Skandynawskie thrillery najlepiej mi się czyta ponurą i mroczną jesienią, aczkolwiek ta publikacja sprawdziła się doskonale na upalne wiosenne popołudnia. Kiedy czytałam tę książkę, królowała u nas jedna z najgorętszych wiosen. Natomiast akcja powieści toczy się w upalne lipcowe dni, które w tym zakątku kraju zdarzają się dość rzadko. Było mi niezmiernie miło solidaryzować się z bohaterami książki.


Autor: Jorn Lier Horst
Tytuł: Jedna jedyna
Liczna stron: 320
PREMIERA: 09.04.2018r.

Za egzemplarz dziękuję agencji Business & Culture oraz wydawnictwu Smak Słowa. 

sobota, czerwca 02, 2018

Kapitan Nauka - Książeczka kontrastowa. Zwierzęta. Pokój.

Kapitan Nauka - Książeczka kontrastowa. Zwierzęta. Pokój.

Nie od dziś wiadomo, iż noworodki mają słabo rozwinięty wzrok. Początkowo bazują głównie na słuchu oraz dotyku. Z czasem oczy zaczynają się rozwijać, co rodzice każdego maleństwa z pewnością zauważą. Warto wesprzeć maleństwo w rozwoju już od pierwszych dni życia tym bardziej, iż wzrok to fundamentalne źródło edukacji każdego dziecka. Kiedy mój syn był malutki korzystałam z takowych kart kontrastowych i pamiętam doskonale, iż robiły na nim duże wrażenie. Dlatego też byłam pewna, iż z kontrastami zaprzyjaźni się również moja córeczka. Co więcej - w mojej rodzinie i wśród znajomych rodzi się obecnie dużo dzieci. Coraz częściej spotykam w ich domach zabawki w kontrastowe wzory czy obrazki. Uzmysławia mi to, iż rodzice coraz częściej są świadomi tego, że ich dzieci potrzebują wsparcia w rozwoju. Wymogiem jest jedynie odrobina wolnego czasu i kilkanaście złotych na karcie płatniczej.


Kilka tygodni temu w ofercie Kapitan Nauka pojawiły się książeczki kontrastowe. Do tej pory zostały wydane dwie części - Zwierzęta oraz Pokój. Każda książeczka została bardzo starannie wydana, a ich strony są grube i lakierowane z zaokrąglonymi rogami. Wiem, że te elementy są niesamowicie ważne dla małego dziecka, aby posłużyły dłuższy okres czasu. Publikacje dedykowane są dla dzieci od urodzenia do około szóstego miesiąca życia. W środku znajdziemy proste obrazki o wyraźnych konturach w dwóch kolorach - czarnym i białym. Nie da się ukryć, iż każda strona jest przemyślana i starannie dopracowana, a ilustracje zachęcają do rozmowy z dzieckiem, nauki pierwszych słówek, a przede wszystkim do wspólnego spędzania czasu, co z pewnością wzmocni więź pomiędzy dzieckiem a opiekunem. 


Książeczki kontrastowe od Kapitan Nauka zawitały do nas, jak malutka miała zaledwie kilka tygodni. Początkowo zaczęłam z córką zabawę w pokazywanie dosłownie kilka chwil dziennie i ku mojej radości od razu załapała tę nowość. Na chwilę obecną córeczka każdego dnia spędza kilkanaście minut z książeczki w trakcie leżenia na brzuszku. Dodatkowo synek często przejmuje moją rolę i uczy siostrę. Największą frajdę sprawia mu nauka zwierzątek i prezentowanie ich odgłosów.


Jeżeli szukacie prezentu dla noworodka to taka książeczka sprawdzi się w tej roli doskonale.W pierwszych miesiącach życia niemowlę nie bawi się zabawkami czy maskotkami, które będą tylko zbierały kurz. Natomiast książeczki kontrastowe wzbudzą zainteresowanie maleństwa i stworzą dogodne warunki do wzmacniania więzi pomiędzy nim, a rodzicami czy innymi członkami rodziny.
Copyright © 2016 Okrety Myśli , Blogger