środa, listopada 14, 2018

Małgorzata Rogala - "Grzech Zaniechania"

Małgorzata Rogala - "Grzech Zaniechania"

Pamiętam doskonale, jak na początku roku wpadła w moje ręce Dobra matka autorstwa Małgorzaty Rogali. Wciągnęłam mnie ta publikacja na tyle mocno, iż postanowiłam zapoznać się z kolejnym tomem, tzn. Ważka. Zauroczyła mnie ona nie mniej niż poprzedniczka (wiecie, że Ważka została przeze mnie przeczytana w szpitalu po porodzie?). Potem przyszła kolej na Zastrzyk śmierci, a ostatnio udało mi się przeczytać Grzech zaniechania. Nie sądziłam, iż ja jako osoba która nie przepada za książkowymi seriami, tak wciągnę się w wir przygód z Agatą Górską oraz Sławkiem Tomczykiem. Główni bohaterowie wypracowali sobie u mnie szczególną sympatię, dlatego też na każdą powieść z ich udziałem czekam z ekscytacją.


Grzech zaniechania opisuje toczące się śledztwo w sprawie psychiatry - Antoniny Brzozowskiej, której ciało znaleziono w ośrodku terapeutycznym w którym pracowała. Jak w każdej książce tej serii, z pozoru prosta i błaha sprawa wraz z rozwojem wydarzeń staje się coraz bardziej skomplikowana. Pojawia się coraz więcej podejrzanych oraz nowych wątków. Małgorzata Rogala mocno miesza, aby ostatecznie podać jak na tacy rozwiązanie tej wielowarstwowej zagwozdki. Śledztwu nie sprzyjają okoliczności dotyczące Agaty Górskiej. Ta bowiem została zatrzymana w związku z morderstwem jej byłego partnera - Michała Stępnia.

Grzech zaniechania czyta się lekko i przyjemnie. Autorka posługuje się prostym językiem, który jest dostępny dla każdego przeciętnego czytelnika. Małgorzata Rogala w sposób bardzo wysublimowany łączy dwa gatunki: powieść obyczajową oraz kryminał. Robi to w sposób wyważony i precyzyjny, dlatego też czytelnik nie czuje przewagi jednego czy drugiego gatunku. 

Wątek obyczajowy po raz kolejny przypadł mi do gustu. Tytuł odnosi się do psychoanalizy, którą zajmowała się zamordowana lekarka. Autorka w sposób dość kontrowersyjny opisuje temat terapii, jej przyczyny oraz skutki. Pokazuje ona również, iż podróż do wnętrza ludzkiej psychiki może być niezwykle zaskakujący. Gwarantuję Wam, iż informacje zawarte w książce dają powody do myślenia. Kilkukrotnie zdarzyło mi się odłożyć książkę i przeanalizować przekaz autorki. Dodatkowo Małgorzata Rogala przybliża świat lekarskiego biznesu - konkurencji, przedmiotowego traktowania pacjenta oraz braku uczciwości.

Publikacja od początku do końca trzyma czytelnika w napięciu. Autorka nie pozwala sobie na długie opisy, natomiast karmi czytelnika wartką akcją, zaskakującymi faktami oraz balansuje na granicy prawdy i kłamstwa oraz dobra i zła. Warto również podkreślić fakt, iż autorka pisze swoje powieści bardzo realistycznie. W trakcie czytania niejednokrotnie czułam się jakbym była jednym z bohaterów w centrum akcji.

Autor: Małgorzata Rogala
Tytuł: Grzech zaniechania
Ilość stron: 344
Rok wydania: 2018r.

czwartek, października 25, 2018

"Opowiem Ci mamo, co robią dinozaury" - Emilia Dziubak

"Opowiem Ci mamo, co robią dinozaury" - Emilia Dziubak

Co robią dinozaury to czwarta książeczka serii Opowiem Ci mamo, jaka trafiła do biblioteczki moich dzieci. Wcześniej zaopatrzyliśmy się już w tytuły: Co robią auta, Co robią pociągi, Co robią pająki. miało mogę powiedzieć, że to jedna z ulubionych serii mojego synka. Mam nadzieję, że córeczka polubi ją równie mocno.


Każda książeczka tej serii szeroko przedstawia wybrany temat. Tutaj akurat mamy wątek prehistoryczny i wszystko co się z nim wiąże. Książka ta z pewnością pomoże każdemu dziecku wgłębić się w niniejszą tematykę, ponieważ jest ukazana w sposób prosty i nieszablonowy. Publikacja zachęca do rozmowy, zadawania pytań, wyszukiwania szczegółów oraz do treningu małego umysłu.


Jak każda poprzednia książeczka tej serii wydana jest bardzo starannie i z dbałością o najmniejsze szczegóły. Twarda, kartonowa okładka oraz wszystkie strony wraz z zaokrąglonymi rogami tworzą świetny zestaw już da najmniejszych czytelników.

Mój synek za cztery miesiące skończy 3 latka. Niestety ta tematyka nie zainteresowała go. Kiedy tylko wyciągam lekturę w celu wspólnego czytania od razu krzyczy głośno "nie". W związku z tym spokojnie poczekam, aż przyjdzie czas, kiedy dinozaury i inne stwory z okresu prehistorii zaciekawią go.


poniedziałek, września 24, 2018

B.A.Paris - "Za zamkniętymi drzwiami"

B.A.Paris - "Za zamkniętymi drzwiami"

Za zamkniętymi drzwiami to jedna z powieści, która chodziła za mną od dnia premiery. Miałam wrażenie, że każdy już czytał tę powieść, a ja zostałam gdzieś na szarym końcu. Podczas pierwszych jesiennych dni wzięłam do ręki tę lekturę i szybko wkręciłam się w akcję. Jednakże po pewnym czasie mój zapał nieco ostygł...

Jack i Grace to małżeństwo książkowe, wręcz idealne. Mają wszystko czego tylko dusza zapragnie, są zadowoleni ze swojego życia i nic więcej im do szczęścia nie brakuje. Jednakże ta sielanka to tylko przykrywka prawdziwego koszmaru, jaki rozgrywa się w ich dużej i okazałej willi. Horroru, jakiego nie powinien doświadczyć żaden człowiek. Grace jest ofiarą Jacka, który znęca się nad nią psychicznie i ogranicza jej wolność.

Za zamkniętymi drzwiami już na samym początku punktuje u czytelnika gęstym klimatem i przerażającym scenariuszem. Czytając powieść kręciłam głową, albowiem trudno było uwierzyć w makabrę, jaką zaserwowała autorka swojej bohaterce. Sytuacja początkowo wydawała się być nierealną w rzeczywistym świecie, aczkolwiek w trakcie czytania pubikacji otrzymujemy wiele szczegółów tych okoliczności w których znalazła się Grace i dochodzimy do wniosku, iż do realizacji planu Jacka trzeba było tak niewiele...

Książka od początku mocno mnie wciągnęła. Prezentowana historia wydawała się bardzo realna i to spowodowało, iż poszłam za nią jak dziecko. Jednakże im mocniej wgłębiałam się temat, pewne aspekty zaczynały mnie drażnić, min. przesadna naiwność i uległość głównej bohaterki, która została wykreowana na całkowitą ofiarę losu. Kolejną wadą tej lektury jest fakt, iż po jej zakończeniu czułam duży niedosyt. Powieść zakończyła się tak zwyczajnie, bez żadnych fajerwerków. Dodatkowo kilka wątków mogło być bardziej rozwiniętych, co na pewno uczyniłoby lekturę atrakcyjniejszą.

Mam w planach poznać kolejną książkę taj autorki, aczkolwiek nie obiecuję sobie już tak wiele jak miało to miejsce w przypadku Za zamkniętymi drzwiami.

wtorek, września 18, 2018

"Jaś i Pusia. W przedszkolu" - Agnieszka Nożyńska-Demianiuk

"Jaś i Pusia. W przedszkolu" - Agnieszka Nożyńska-Demianiuk

Trzeci tydzień września już w pełni, a to oznacza, iż proces adaptacji u większej części przedszkolaków zakończył się. U nas na szczęście etap ten przebiegł wyjątkowo łagodnie. Myślę, że jest to zasługa odpowiedniego przygotowania mojego synka, którego przygotowywałam cale wakacje. 

Jedna z ulubionych książeczek syna w tym temacie była książeczka Jaś i Pusia. W przedszkolu. Książka dość niepozorna, ale mojego przedszkolaka zainteresowała na tyle, że bardzo zaangażował się w poznanie przygód głównych bohaterów. Książka w bardzo prosty i przystępny sposób krok po kroku przedstawia dziecku nową sytuację, tzn. jakie pomieszczenia znajdują się w budynku, jakie czynności będzie wykonywać, gdzie zostawi buty, kurteczkę, jakie zabawki zastanie na sali zabaw oraz do czego służy przedszkolna toaleta.

Książka jest niewielkich rozmiarów, jej strony są twarde, kartonowe, a boki zaokrąglone. Dzięki temu mamy pewność, iż dziecko nie zrobi sobie krzywdy w trakcie lektury. Mam w planie poznać inne książeczki tej serii., np. Jaś i Pusia. W podróży, Jaś i Pusia. Na wakacjach. 

Zajrzyjcie do środka 🙂

poniedziałek, września 10, 2018

Ulubione wierszyki 2-latka

Ulubione wierszyki 2-latka

Ulubione wierszyki 2-latka to książka, która trafiła do biblioteczki mojego synka wiosną tego roku. Początkowo przeszłam obok niej bez entuzjazmu, albowiem mamy w domu podobne wydania i obawiałam się dublowania wierszy, które już znamy i lubimy. Czy moje obawy okazały się słuszne?


Nie ukrywam, iż samo wydanie tej lektury niczym szczególnym mnie nie zachwyciło. Ot, taka zwykła książeczka z wierszykami, ilustracje niezbyt ciekawe, aczkolwiek widziałam gorsze. W środku znajduje się kilkadziesiąt krótkich wierszyków i rymowanek, które maluszek może z łatwością zapamiętać.

W pierwszy dzień, kiedy książka trafiła do naszego domu, została dokładnie przestudiowana przez mojego synka. Razem przeczytaliśmy każdy wierszyk. Cześć z nich już znał, pozostałe były dla niego nowością. Syn jest egzemplarzem bardzo podatnym na wszelkiego rodzaju rymowanki i piosenki, dlatego takie propozycje są dla niego interesujące. Na chwilę obecną książka nie jest przez nas zbyt często czytana, jednakże głównym winowajcą jest tutaj lato i spędzanie czasu na podwórku. Jestem przekonana, iż jesienią chętnie będziemy do tej książeczki wracać.

Zobaczcie jak wygląda w środku.







Copyright © 2016 Okrety Myśli , Blogger