11 kwi 2014

"Farma lalek" - Wojciech Chmielarz


Autor: Wojciech Chmielarz
Tytuł: "Farma lalek"
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 368


"Farma lalek" już pewien czas znajdowała się na mojej liście książek obowiązkowych do przeczytania. Niedawno sobie o niej przypomniałam i postanowiłam, że szybko muszę to nadrobić. Aktualnie, będąc już po lekturze jestem na siebie zła, że tyle czasu ją odkładałam bo to kolejna rewelacyjna pozycja kolejnego polskiego autora z znakomitą intrygą kryminalną! I tutaj po raz kolejny potwierdzają się moja przemyślenia dotyczące tego, iż polski kryminał niczym nie odstaje od kryminałów zagranicznych! Tym bardziej cieszy mnie fakt, iż tak dobre powieści powstają coraz częściej, a ja coraz częściej mijam półki z kryminałami zagranicznymi w poszukiwaniu krajowych nowości :)

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autora i nie ukrywam, że bardzo udane. Początkowo wahałam się aby przeczytać "Podpalacza", pierwszą część serii o komisarzu Jakubie Mortce, jednakże głosy w blogosferze mówiące o tym, iż druga część jest o wiele lepsza zaważyły na mojej decyzji. Warto w tym momencie dodać, iż kilka dni temu p. Chmielarz otrzymał nagrodę podczas Festiwalu Kryminału "Kryminalna Piła" 2014 za najciekawszy artystycznie i etycznie rozważny literacki obraz postaci policjanta w owej książce.

Akcja książki rozgrywa się w małym miasteczku w Karkonoszach, gdzie ludzie nie widzą perspektyw na dalsze dobre życie. Krotowice to miejsce, gdzie znajdują się opuszczone hale fabryczne produkujące dywany, świecące pustkami ośrodki wypoczynkowe oraz stare sztolnie uranowe. W tym miejscu wylądował komisarz Jakub Mortka, biorący udział w programie "Most" który ma na celu pokazanie policjantom innych warunków pracy niż tych z którymi mają na co dzień styczność. Niedługo po jego przeprowadzce, zostaje zgłoszone zaginięcie małej dziewczynki. Dzięki sprawnej akcji Marta zostaje odnaleziona żywa w sztolniach dawnej kopalni uranu. Szybkie odnalezienie podejrzanego mężczyzny nie rozwiązuje sprawy, a wręcz przeciwnie - otwiera drzwi do okrutnej i zawiłej intrygi z którą będzie musiała zmierzyć się miejscowa policja. Kolejne ofiary stopniowo potęgują powagę sytuacji i wymuszają na policjantach prowadzenie akcji na najwyższych obrotach.

Książka nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia, dawkując emocje krok po kroku. Czytając już pierwszą stronę autor wkręca studiującego w intrygę, bazując na krzywdzie dziecka. Każdy kolejny rozdział ukazuje nowe wątki akcji, nie pozwalając nawet na domysły, kto stoi za tak brutalną zbrodnią. Samo rozwiązanie zagadki było dla mnie bardzo zaskakujące, którego sama chyba nie byłabym w stanie domyślić się. 

Jednym z największych plusów książki jest mistrzowskie wykreowanie postaci głównego bohatera, który został zmuszony do poznania stylu życia mieszkańców małej mieściny oraz do ich samych. Jakub Mortka to młody, ambitny i błyskotliwy mundurowy, który potrafi wyjść poza schemat myślenia przeciętego kolegi z komisariatu. Jego życie zawodowe jest dla niego o wiele ważniejsze, aniżeli jego życie rodzinne. Książka pozwoliła mi również poszerzyć swoja wiedzę na temat pracy w Policji, standardowych procedur czy sposobów postępowania w przypadku zbrodni.

Ciekawym wątkiem jest pokazanie relacji pomiędzy mieszkańcami miasteczka a Romami, którzy na dobre osiedlili się z tym miejscu tworząc silną i stabilną barierę. Autor pokazuje niechęć Cyganów do mieszkańców Krotowic, ich własny styl życia, zwyczaje oraz mentalność.

Dzięki temu, iż niedawno spędziłam kilka dni w Karkonoszach, mogłam lepiej wczuć się w  rozgrywaną akcję, ponieważ moja wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach. Kiedy czytałam poszczególne wątki czułam się tak, jakbym była razem z policjantami i uczestniczyła w poszukiwaniach, pościgach, zwiedzała opuszczone hotele czy stare zakłady.

Powieść na pewno długo pozostanie w mojej pamięci. Napiszę również, iż książkę powinien przeczytać nie tylko każdy polski fan kryminałów, ale również i zagraniczny. Intryga kryminalna na najwyższym poziomie!

4 komentarze:

  1. Nie pozostaje mi nic innego jak napisać, że biegnę do biblioteki. Uwielbiam kryminały a ta intryga to coś zdecydowanie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba już gdzieś czytałam o tej książce, a przynajmniej okładkę i tytuł skądś kojarzę.
    Po polskich autorów za często nie sięgam, po kryminały od paru lat też już z rzadkością. Niemniej jednak miło słyszeć, że pozycje naszych rodaków trzymają fason :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam, pozycje rodaków zaskakują pozytywnie i mam nadzieję ze takich powieści będzie coraz więcej :)

      Usuń