5 sie 2015

Jo Nesbo - "Pentagram"


Autor: Jo Nesbo
Tytuł: "Pentagram"
Ilość stron: 375
Rok wydania: 2007


"Pentagram" Jo Nesbo to już kolejna powieść tego autora, z którą miałam okazję się zapoznać. Lubię czytać jego książki, aczkolwiek jeszcze nigdy mnie tak bardzo nie porwały jak chociażby Tess Gerritsen, czy Erica Spindler. W tej części po raz kolejny spotykamy się z głównym bohaterem - norweskim policjantem Harrym Holle, który pomimo błyskotliwości i kreatywności nie jest przedstawiany w dobrym świetle.

W Oslo trwa nadzwyczaj upalne lato - ludzie powyjeżdżali na wakacje, ulice wyludniły się, w policji również zrobiło się pusto. W tych okolicznościach w mieście zaczyna grasować seryjny morderca, który strzałem z pistoletu zabija swoje ofiary, a następnie odcina im jeden palec. Na miejscu zbrodni zawsze pozostawia pamiątkę - czerwony diament w kształcie pięcioramiennej gwiazdy. Sprawę prowadzi Harry Holle wraz z komisarzem Tomem Waller.

Intryga kryminalna została wykreowana z największą precyzją, która bardzo mi się spodobała, pod katem technicznym (pentagram). Autor potrafi podrzucić czytelnikowi jakąś poszlakę, podsunąć punkt zaczepienia, wodzić za nos, kiedy nagle okazuje się, że jesteśmy w lesie, a trop prowadzi w odwrotnym kierunku. Zagadka kryminalna jest tak skonstruowana, aby czytelnik do samego końca mógł tylko się domyślać kto jest sprawcą tych "wykroczeń". Powieść zawiera wiele nagłych zwrotów akcji, szybkie tempo (które momentami zwalniało po to, aby za chwilę ruszyć z podwójną siłą). Na koniec troczę irytowało mnie to duże nagromadzenie wątków, pomieszkanie z poplątaniem, jednakże rozwaga w czytaniu i wszystko można poskładać w całość.

Wiele miejsca w niniejszej lekturze poświęcone jest głównemu bohaterowi. Autor zaprezentował pełny wachlarz jego wad, w którym główną rolę gra jego umiłowanie do alkoholu. Z drugiej jednak strony Harry Holle dał się pokazać jako kreatywny i pomysłowy komisarz, dążący za wszelką cenę do zakończenia śledztwa. Wplątane zostało tutaj również życie prywatne bohatera, jego niepowodzenia i nieszczęścia.

6 komentarzy:

  1. Erica Spindler pisze ciekawie, Tess Gerritsen ma swoje wahania, a poza tym wplata w swoje książki za dużo romansu. Jo Nesbo skupia się na kryminale i za to go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam w poście" lubię Jo Nesbo, przeczytałam już (chyba) 4 jego książki, ale jeszcze żadna z nich mnie nie porwała, w przeciwieństwie do Spindler czy Gerritsen. Widocznie ich styl pisania lepiej mi pasuje ;-)

      Usuń
    2. Fakt, ich styl jest bardziej lekki :) I wiadome - co kto lubi :D

      Usuń
  2. Muszę w końcu poznać sławną prozę kryminalną tego autora. Koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam niestety ani jednej książki Nesbo i w końcu zacznę mieć z tego powodu kompleksy ;P

    OdpowiedzUsuń