18 kwi 2016

Recenzja filmu "Prawo zemsty" [2009]



Thriller to mój ulubiony rodzaj produkcji filmowej. Zobaczyłam ich już wiele i tak na prawdę coraz trudniej mi znaleźć kawałek dobrego kina, którego jeszcze nie widziałam. W trakcie przeszukiwania jednej z najpopularniejszych baz filmowych, natknęłam się na "Prawo zemsty". Film z doskonałą oceną, ciekawą obsadą aktorską i wątkiem sensacyjnym przerósł mój najśmielsze oczekiwania.

Produkcja filmowa zaczyna się tragicznym wydarzeniem. Główny bohater - Clyde Shelton to inżynier, prowadzący stateczne i uporządkowane życie u boku swojej żony i córeczki. Pewnego dnia na jego oczach dwie najważniejsze kobiety jego życia zostają zamordowane w trakcie napadu w jego własnym domu. Mężczyźnie udaje się przeżyć. Wydany wyrok przez sąd nie usatysfakcjonował Clyde'a, co sprawiło, iż celem mężczyzny stało się osobiste wymierzenie kary na mordercach żony i córki, ale również zniszczenie wymiaru sprawiedliwości, który wydał niesprawiedliwy wyrok w tej sprawie. Do tego celu wykorzystuje mądrego prokuratora, którego poznał w sądzie - Nick'a Rice.

Film bardzo dobitnie pokazuje, jak splot tragicznych wydarzeń może odmienić człowieka. Clyde był przeciętnym obywatelem, realizującym się zarówno prywatnie jak i zawodowo. Popełnione morderstwo oraz niepożądany epizod na sali sądowej sprawił, iż zamienił się w prawdziwą bestię pozbawioną wszelkich uczuć. Żądną zadośćuczynienia, rzetelności i uczciwości. Dzięki dobrej strategii oraz dobrym przygotowaniu całej akcji, główny bohater rozdaje karty na lewo i prawo. Nie ma człowieka, który mógłby go zatrzymać. Zaczynają ginąć ludzie, którzy na śmierć nie zasługiwali. Jego działania sprawiają, iż strach odczuwają nie tylko pracownicy wymiaru sprawiedliwości, ale również mieszkańcy miasta. 

Film od samego początku zaskakuje. Już dawno nie widziałam tak doskonałego filmu sensacyjnego! Zaprezentowana historia jest wiarygodna, a każdy najmniejszy wątek przemyślany. Nie znajdziecie tutaj niepotrzebnych analiz, czy ślepo postawionych bohaterów. Dlatego też całość jest spójna, nie zawiera niedociągnięć. Intryga kryminalna na bardzo wysokim poziomie - ciągle zaskakuje, prowadzi na błędne tory i zachęca do dedukcji dotyczącej wspólników głównego bohatera. W produkcji można znaleźć kilka brutalnych scen, dedykowanych dla widzów o mocnych nerwach. Tak na prawdę do samego końca nie odkryłam, kto jest odpowiedzialny za każde następujące po sobie tragiczne wydarzenie, mające na celu pokazanie błędów sądu oraz wyniszczenie wymiaru sprawiedliwości. Zakończenie powaliło mnie na kolana. Film wywarł na mnie niesamowite wrażenie, doprowadzając moją psychikę do roztargnienia. Do samego końca nie wiedziałam czy główny bohater zasługuje na współczujcie czy potępienie...

2 komentarze:

  1. Nie znałam wcześniej tego filmu, ale bardzo lubię takie klimaty :D Lubię, gdy film zaskakuje i trzyma w napięciu, na pewno obejrzę! :D
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezwykle intryguje mnie, że film aż tak zaskakuje. Jeśli znajdę czas to na pewno go obejrzę.

    OdpowiedzUsuń