8 gru 2016

Ludwika Preger - "Andrzej Duda. Prezydent z nadziei"



Autor: Ludwika Preger
Tytuł: "Andrzej Duda. Prezydent z nadziei"
Ilość stron: 148
Rok wydania: 2015



Świat polityki społecznej omijam szerokim łukiem. Zawsze czułam niechęć do tego tematu i szybko to się nie zmieni. Nie lubię przepychanek, obietnic bez pokrycia i błaznowania. Politycy to ludzie różni - jednych można polubić, innych nienawidzić. Osoba obecnego prezydenta - Andrzeja Dudy była mi obca, dopóki nie został prezydentem. Ten człowiek od początku wzbudzał moją sympatię i zaufanie. Właśnie o głowie naszego państwa jest niniejsza bibliografia.

Lubię bibliografie i chętnie po nie sięgam. Dzięki nim poznaję ciekawe postaci lub weryfikuję o wiedzę o nich. Dzięki publikacji - "Andrzej Duda. Prezydent z nadziei" chciałam uzyskać podstawowe informacje dotyczące prezydenta, ponieważ niewiele o nim wiem. W trakcie trwania kampanii prezydenckiej dowiedziałam się, że Andrzej Duda mieszka w Krakowie, ma żonę Agatę i córkę Kingę. Dodatkowo jest doktorem nauk prawnych i wykładowcą akademickim. Chciałam poszerzyć swoją wiedzę o tej personie, ale niestety się nie udało. Minimalistycznie przedstawione jest dzieciństwo prezydenta. Niewiele więcej dostajemy informacji o związku z Agatą Kornhauser-Duda, czy ich córce - Kindze. Możemy natomiast przeczytać bogatą historię partii z którą współpracował prezydent, jego relacjach z politykami, prezesem PiS itp. W połowie książki byłam już na tyle zniechęcona, że chciałam ją po prostu odłożyć. Jednak nie lubię tego robić, każdą publikację staram się czytać do końca i tak też było w tym przypadku. Autorka tej lektury podejmuje takie tematy, których moim zdaniem w tej książce nie powinno być i które nie wnoszą nic do biografii prezydenta. A są to np. informacje o tym, że Andrzej Duda w wolnych chwilach zabiera swoją rodzinę na lody, czy wspiera fizycznie i duchowo innych polityków. Publikacja nie przypadła mi do gustu, a bardzo liczyłam na ciekawe informacje o obecnej głowie Państwa.

Moja ocena tej książki nie jest dobra być może dlatego, że spodziewałam się innej treści. Liczyłam na to, że poznam "od kuchni" postać obecnego prezydenta naszego kraju, ale tak niestety się nie stało. Na wyróżnienie zasługuje jednak styl pisania autorki, który jest lekki, przyjemny i dostępny dla przeciętnego czytelnika. Nawet takiego, który z polityką nie ma nic wspólnego.

3 komentarze:

  1. Eh... zdecydowanie nie chcę czytać tej książki...

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że się rozczarowałaś. Raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że to nie o prezydencie a bardziej o Pisie ta książka. Biografię z chęcią bym przeczytała, tę publikację niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń