3 mar 2015

Zygmunt Miłoszewski - "Gniew"


Autor: Zygmunt Miłoszewski
Tytuł: "Gniew"
Ilość stron: 380
Rok wydania: 2014


Książki Zygmunta Miłoszewskiego to moje czytelnicze odkrycie minionego roku. Tak wiem, pisałam to już kilka razy. Od kiedy trzecia część trylogii, dotycząca przygód prokuratora Szackiego trafiła do mojej biblioteczki, długo spokojnie czekać nie mogła. W podświadomości ciekawość moją zżerały już kolejne perypetie głównego bohatera, soczyste dialogi i mroczne zakamarki kolejnego polskiego miasta.

Po Warszawie i Sandomierzu, przyszedł czas na Olsztyn, stolica województwa warmińsko - mazurskiego. Już na początku powieści autor nie pozostawia na owym mieście suchej nitki, opisując min. infrastrukturę komunikacyjną, która jest fatalna. Dodatkowo jesienna otoczka miasta, mżawka oraz wieczne zamglenie tworzą mroczny klimat, sprzyjający postawienia czołu nowej zagadce kryminalnej. 

"Budynek stanowił przykry zgrzyt w pięknej okolicy, pseudonowoczesny szklano-plastikowy koszmarek. Częściowo niebieski, częściowo czerwony, dziwacznie asymetryczny, jakby architekt cierpiał na rzadkie połączenie daltonizmu z astygmatyzmem."

Odnośnie zagadki kryminalnej: w trakcie robót drogowych w bunkrze odnaleziono szkielet człowieka. Początkowe podejrzenia stawiają na pozostałości z czasów wojennych, jednakże szybko okazuje się, iż ten człowiek jeszcze kilka dni temu chodził po mieście. Sekcja zwłok wykazała wiele zagwozdek i ciekawostek, z któremu przyjdzie zmierzyć się prokuratorowi. 

"Szanowni państwo, ostrzegamy, że w rzeczywistości dokonanie zabójstwa wymaga zwierzęcej siły, dobrej koordynacji ruchowej i przede wszystkim doskonałej kondycji."

Zagadka kryminalna w powieści wiedzie prym. Niewątpliwie jest to dobry kryminał z barwnymi opisami i dialogami, aczkolwiek... spodziewałam się po Miłoszewskim jeszcze czegoś lepszego. Zabójca czasami mnie zaskakiwał, a z drugiej strony nudził. Intryga jest mocna to fakt, jednak momentami blisko jej było do abstrakcyjności. Kilka wątków, a w szczególności zakończenie książki mogło zostać lepiej dopracowane. Jak w każdej książce Miłoszewskiego na duży plus zasługuje połączenie wątku społecznego, kulturowego i obyczajowego, rozprawiając się z słabymi cechami Polaków, jakimi są, min.: słaba organizacja, brak estetyki oraz nieporządek. Powieść z pewnością spodoba się wielu czytelnikom, jednak znajdą się i tacy, którym będzie przeszkadzało rozprawianie o historii, mocna brutalność czy ocieranie się o fikcję niektórych wątków.

Postać prokuratora Teodora Szackiego jest doskonała i wyrafinowana. Główny bohater został wykreowany wyraźnie i realnie, przez co książkę czytało się lekko i sprawnie. Jego zachowanie jest naturalne, niewymuszone, a podejście do zawodu jaki wykonuje potwierdza jego pozycję. W kryminale prokurator spotyka się nie tylko z zabójstwem, śledztwem i zagadką, ale również ma okazję zmierzyć się z własnymi uczuciami, psychiką i emocjami. Powieść w szerokim stopniu przedstawia relacje międzyludzkie, w szczególności te pomiędzy osobami sobie najbliższymi.

"Miłość to mądra przyjaźń dwóch ludzi."

2 komentarze:

  1. Świetny autor ciekawych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach. Tyle dobrego się naczytałam o tej książce.

    OdpowiedzUsuń