3 lis 2015

Neil White - "Zagłuszyć krzyk"



Autor: Neil White
Tytuł: "Zagłuszyć krzyk"
Ilość stron: 352
Rok wydania: 2013



Książki oparte na prawdziwej historii czy wydarzeniach, działają na mnie jak magnez. Czytając taką powieść mam w świadomości fakt, iż pewne rzeczy działy się na prawdę. Dzięki temu łatwiej mi wczuć się w daną sytuację, czy emocje ludzi. Książka "Zagłuszyć krzyk" została zainspirowana działaniami znanego amerykańskiego mordercy i jego rzeczywistych ofiar.

Powieść rozpoczyna się mocnym akcentem, jakim jest zabójstwo poprzez uduszenie młodej dziewczyny. Jak wykazuje śledztwo - morderstwo ma wiele wspólnego ze śmiercią innej młodej dziewczyny, która zginęła w tej sam sposób. Śledztwo prowadzi młoda policjantka - Laura, ale do akcji wkracza również prasa - dziennikarz Jack. Prywatnie narzeczony Laury. Ich rodzinne powiązania początkowo są źródłem kłopotów i niewygodnych sytuacji. Jednak w toku postępowania, współpraca policji i pracy okazuje się nad wyraz skuteczna.

Laura i Jack to główni bohaterowie książki, którzy zostali wykreowani dość wyraźnie. Ciekawym zestawieniem okazało się ich połączenie życia prywatnego z zawodowym. Laura posiadała szczegółowe informacje o śledztwie, brutalne informacje o szczegółach potraktowania ciała ofiar, czego Jack nie wiedział, a mógłby się tylko domyślać. Trudna i żmudna praca dziennikarza, niejednokrotne narażenie własnego życia czy zdrowia dla zdobycia informacji mogących dać postęp w śledztwie doprowadziły go do zamierzonego celu.

Na wyróżnienie zasługuje również wątek małych angielskich miasteczek i mieszkańców osiedli - opisanie ich życia, sposobu zarabiania, spędzania wolnego czasu, czy też zwykłych relacji międzyludzkich i skrywanych przez lata sekretów. Co więcej - autor książki przestawił takie miejsca jako doskonałe środowisko do rozwoju przestępczości, skłaniające do złych czynów. Co jakiś czas temat ten pojawiał się w książce i został całkiem przystępnie potraktowany.

Fabuła kryminalna jest ciekawie skonstruowana, aczkolwiek momentami czułam znużenie powolną akcją czy brakiem momentów zwrotnych. Intryga kryminalna połączona z wątkiem psychologicznym wpadła mi do gustu. Dlatego też jest to kryminał niewysokich lotów, dla czytelników niewymagających. Jedynym elementem "grozy" jest opis morderstwa, który może powodować delikatny niepokój.

4 komentarze:

  1. Bardzo podobna konstrukcja jak w Obietnicy mroku Maxime Chattama. Tam też małżeństwo jest zamieszane w śledztwo. Pomimo, że jest to historia oparta na faktach, to sobie lekturę podaruję, bo wolę sięgać po lepiej napisane powieści, które wbijają w fotel ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że tak mało jest zwrotów akcji. Pomimo tego, jestem jednak zainteresowana tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  3. To raczej nie dla mnie, w ogóle rzadko ten gatunek czytam ;)

    P.S. Organizuję u siebie wymiankę świąteczną z akcentem książkowym. Będzie mi bardzo miło, jeśli dołączysz do zabawy. W tamtym roku było super! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak widać na tym przykładzie - faktyczne wydarzenie - to dopiero pomysł. Co prawda mrozi krew w żyłach, ale jednak nie załatwia całej sprawy. Widocznie w książce zabrakło "tej iskry"...

    OdpowiedzUsuń