29 sty 2016

Recenzja filmu "Zjawa" [2015]



Z pewnością udało się Wam zauważyć, iż filmy po które sięgam są z obszaru tych niekomercyjnych. Lubię kino ambitne i dopracowane, dedykowane dla konesera. Po głośne i rozchichotane komedie sięgam bardzo rzadko, przeważnie w chwilach słabości, bo po seansie jestem zawiedziona. Dzisiaj przedstawię Wam swoją opinię dotyczącą filmu  ambitnego, nominowanego w wielu kategoriach do nagrody Oskara 2015 filmu "Zjawa". Właśnie dzisiaj jest jego premiera w polskich kinach. Czy warto poświęcić mu aż 2.5 godziny? Postaram się na to pytanie odpowiedzieć poniżej.

Produkcja filmowa przedstawia historię Hugh Glass'a w którego rolę wcielił się Leonardo DiCaprio. Ten słynny podróżnik w trakcie jednej ze swoich wypraw przeżywa atak potężnego niedźwiedzia, którego ostatecznie udało się zabić. Sam został bardzo ciężko ranny. Jego współtowarzysze nie wyciągają do niego pomocnej dłoni, tylko zostawiają go samego z dala od cywilizacji w stanie skrajnego wyczerpania. Bohater wykrzesał z siebie resztki sił i postawił sobie za cel rozliczenie z przyjacielem, który go zdradził. Hugh pokonuje nieludzkie warunki, walczy z naturą, srogą zimą, skrajnym wyczerpaniem i brakiem pożywienia. 

Film zrealizowany jest fenomenalnie! Zaprezentowana przygoda podróżnika wzbudziła wiele moich emocji. Wyniszczony bohater do granic możliwości udowadnia, iż nawet po najgorszym upadku, w stanie skrajnej bezsilności można wykrzesać z siebie resztki sił i wymierzyć sprawiedliwość. Patrząc na samotną podróż Hugh'a i jego walkę z przeciwnościami losu, bezradnością czułam niesamowity ból i wręcz cierpienie. Na wyróżnienie zasługują również pokazane krajobrazy dzikich i oddalonych od cywilizacji terenów Ameryki. W naturalnym świetle w jakim został nakręcony film wrażenie robi każde ujęcie małego detalu - drzewa, upadłego konara drzewa, potok, wąwóz czy wielka łapa niedźwiedzia. 

Nie można pominąć rewelacyjnej gry Leonarda DiCaprio, który wykonał fantastyczną robotę. Oglądając poszczególne sceny miałam wrażenie, iż przełamuje on wszystkie możliwe ograniczenia jakie posiada człowiek i przełamuje największe słabości. Z każdą kolejną sceną dostawałam jeszcze większą dawkę nieludzkiej siły gatunku męskiego, który postanowił wydostać się z dziczy. Inni bohaterowie zagrali poprawnie, jednak rola Leonarda DiCaprio przyćmiła każdego innego człowieka. Gołym okiem widać ogromne poświęcenie dla tej roli. Aktor ma na swoim koncie wiele dobrych zagrań, jednak myślę że praca włożona w nakręcenie tego filmu wysunie się na prowadzenie w jego aktorskim dorobku. 

"Zjawa" jest obowiązkową pozycją filmową dla każdego kinomaniaka. To na prawdę kawał dobrej roboty, któremu warto poświęcić 2.5 godziny. Początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do tego filmu, bo przecież o ileż można oglądać dzicz, lasy, potoki i walkę jednego człowieka o przetrwanie? Uwierzcie mi, że można i będziecie zachwyceni. Film ten zapisuje się z mojej pamięci jako jeden z najlepszych jakie miałam okazję oglądać w swoim życiu.

10 komentarzy:

  1. Trudno przejść obojętnie obok tak przekonującej opinii! Film zdecydowanie chciałabym obejrzeć i zobaczyć czy i na mnie zrobi tak duże wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi powiedzieć, czy zrobi na Tobie tak duże wrażenie jak na mnie. Nie wiem czy gustujesz w takich filmach.

      Usuń
  2. Ciekawe czy tym razem DiCaprio dostanie Oscara... Podejrzewam, że obejrzę "Zjawę", ale za jakiś czas, bo widziałam zwiastun filmu i szczerze przyznam, że akurat nie ciągnie mnie do takich filmów teraz, gdy jestem w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwio ciążowy stan nie przeszkadza w zobaczeniu tego filmu. Sprawdziłam to na sobie :)

      Usuń
  3. Mam w planach. Jak tylko zobaczyłam ten film w zapowiedziach, zainteresował mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach i książkę, i film. Jak znam życie, to prędzej pójdę do kina, niż znajdę czas na przeczytanie książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście od razu postawiłam tylko na film. Zależało mi na grze aktorskiej głównego bohatera.

      Usuń
  5. Myślę, że Leo dostanie za ZJAWĘ Oskara. To jego czas. Polecam ci Marsjanina. Może Oskara za scenografię dostanie, a robili ją Polacy.

    OdpowiedzUsuń
  6. To był boski film, tydzień temu oglądałam go w kinie, do tej pory jestem pod wrażeniem, a Leo rewelacyjny jak zawsze :)!

    OdpowiedzUsuń