17 lut 2016

Małgorzata i Michał Kuźmińscy - "Śleboda"




Autor: Małgorzata i Michał Kuźmińscy
Tytuł: "Śleboda"
Ilość stron: 336
Rok wydania: 2015


Niejednokrotnie zdarza się tak, iż ideału szukamy daleko wychodząc poza granice naszego kraju. Miłośnicy kryminałów literackich sięgają po najsłynniejsze zagraniczne dzieła tego gatunku, w oczekiwaniu na rozrywkę na najwyższym poziomie. Tymczasem okazuje się, że najlepsze jest tuż obok. Po raz kolejny dałam szansę mrocznej historii, wywodzącej się spod pióra polskiego autora (w tym przypadku autorów) i jestem zachwycona! Doskonale skonstruowana książka: niebanalna zagadka kryminalna, ciekawie poprowadzone dialogi, rewelacyjnie wykreowani bohaterowie oraz trafiony pomysł na osadzenie akcji na Podhalu.

Główną bohaterką książki jest Anka Serafin - młoda doktor antropologii z Krakowa. Po latach przyjeżdża na wypoczynek do swojej rodziny zamieszkującej w Murzasichlu, gdzie spędziła dużą ilość czasu swojego dzieciństwa. Pewnego dnia w tracie spaceru Doliną Suchej Wody dokonuje szokującego odkrycia zwłok, które należą do starego górala - tytułowego Jana Ślebody. Śledztwo wykazuje, iż został on nie tylko zamordowany, ale po śmierci ktoś porąbał jego ciało siekierą. Zgon tej postaci nadaje mocne tempo kolejnym wydarzeniom, czego efektem jest morderstwo trzech kolejnych osób. Anna Serafin zostaje wplątana w rozwiązanie tej zagadki kryminalnej, a wraz z nią pewien krakowski natarczywy dziennikarz - Sebastian Strzygoń. Razem z miejscową policją próbują odkryć zagadkę kryminalną, która okazuje się być bardzo złożona. Górale nie chcą mówić o wydarzeniach z czasów II wojny światowej, a najlepiej to woleliby całkowicie o tym zapomnieć. Okazuje się, iż Anna oraz Sebastian są niechcianymi, krakowskimi gośćmi i najwyraźniej komuś krzyżują plany. Ktoś chce się ich pozbyć.

Od początku kryminał zauroczył mnie miejscem akcji - małej mieścinie na Podhalu jaką jest Murzasichle. To uroczy zakątek, który został przez autorów książki fantastycznie opisany. Dodatkowo możemy zachwycać się pięknym widokiem na Tatry, wąskimi potokami czy też popularnymi trasami turystycznymi. Z dużą ciekawością czytałam fragmenty tekstu dotyczące społeczności lokalnej - ich zachowania, sposób spędzania wolnego czasu, charakter podejmowanej pracy czy relacje międzyludzkie. Autorzy z dużą śmiałością wciągnęli do powieści i skomentowali zachowania turystów, takie jak brak przygotowania się pod kątem ubioru do wyjścia w góry (klapki i te sprawy) oraz żarliwe poszukiwania prawdziwego góralskiego jedzenia na Krupówkach, za możliwie najniższą cenę. Ciekawym elementem o którym należy również wspomnieć to wplecenie w tekst góralskiej mowy, nad którą musiałam się troszeczkę napracować :)

W niniejszym kryminalne znalazłam wszystko to, czego oczekuję od książki tego gatunku: po pierwsze ciekawą zagadkę kryminalną, z szybkim tempem, nagłymi zwrotami akcji oraz mylącymi tropami. Po wtóre fantastycznie wykreowane postaci nie tylko pierwszoplanowe, ale również i drugoplanowe. Z jednej strony są to osoby do których możemy poczuć sympatię, ale z drugiej strony potrafią czytelnik nieźle wkurzyć swoim zachowaniem. Po trzecie osadzenie akcji w niezwykle ciekawym miejscu z piękną atmosferą, charakterystyczną społecznością lokalną, wyróżniająca się na tle całego kraju. Po czwarte - mocne akcenty takie jak duża ilość alkoholu, twarde góralskie życie i miłosne uniesienia. 

Jestem szczęśliwa, że książka wpadła w moje ręce i miałam okazję się z nią zapoznać. Autorzy niewątpliwie mają dar do tworzenia niebanalnych i prawdziwych historii, która potrafią pochłonąć. Spodobał mi się pomysł osadzenia akcji powieści w Tatrach. Czy znacie inne książki (najlepiej kryminały) z akcją toczącą się w tym zakątku Polski?

1 komentarz:

  1. Współautorstwo to ciężki kawałek chleba. Jestem ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń