29 lip 2016

Beata Białogłowska - Piwko - "Moje pierwsze słowa"



Projekt i skład: Beata Białogłowska-Piwko
Tytuł: "Moje pierwsze słowa"
Ilość stron: 25
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Olejesiuk

Będąc jeszcze w ciąży obiecałam sobie, że zaszczepię w moim dziecku miłość do książek. Nie będę absolutnie wymagać czytania opasłych tomów, ale będę zachęcać do książek które wspomogą rozwój, nauczą kultury i obyczajów oraz pokażą świat. Dlatego też odkąd skończyliśmy trzeci miesiąc życia powolutku wdrażamy książeczki. Na sam początek były to karty kontrastowe, które zrobiłam sama. Następnie poszła w ruch moja ukochana lektura z dzieciństwa - "Dzieci z Bullerbyn" a od około miesiąca zapoznajemy się z świetną publikacją wydawnictwa Olesiejuk - "Moje pierwsze słowa". Jest to przepiękny słownik obrazkowy dla najmłodszych, który totalnie mnie uwiódł i zaskoczył na tyle, że musiał trafić w nasze ręce.

Lektura jest formatu A4. Wszystkie jej strony łącznie z okładką są twarde, wykonane z kartonu po to, aby małe rączki dzieci szybko jej nie zniszczyły. Jest starannie wykonana i jestem przekonana, że posłuży nam jeszcze długi czas. Książka ma 25 stron i jest podzielona na 13 rozdziałów:

  1. Zwierzęta
  2. Transport
  3. Wieś
  4. Las
  5. Dom
  6. Rodzina
  7. Ciało
  8. Ubrania
  9. Zabawki
  10. Jedzenie
  11. Przeciwieństwa
  12. Liczby
  13. Kształty


Publikacja zachwyciła mnie prostotą, a jednocześnie bogatymi w przekaz ilustracjami. Tematy są przemyślane i trafne. Z łatwością wpadają w oko najmłodszego czytelnika. Zaprezentowane postaci są radosne i uśmiechnięte co ma wpłynąć na pozytywny odbiór. Dodatkowo każdy przedmiot/element jest podpisany co powinno starszym dzieciom w przyszłości ułatwi naukę czytania oraz pisania.
  


My póki co jesteśmy na etapie zapoznawania się z książką. Gołym okiem widać i słychać, że lektura podoba się mojemu dziecku. Wystarczy otworzyć słowniczek, a oczka zaczynają się świecić i z gardła wydobywa się okrzyk radości :)


Jeżeli szukacie prezentu książkowego dla mniejszego dziecka, polecam bardzo gorąco tę książkę. Na prawdę robi wrażenie!

5 komentarzy:

  1. Super. Będę polecać, bo sama jeszcze nie mam dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bardzo przyjemnie :) W moim przypadku mogłaby się sprawdzić jako prezent dla jakiegoś młodziutkiego czytelnika :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super wydanie :) będę o niej pamiętać w przyszłości, bo maja 8-latka jest już niestety trochę za stara na książeczki tego typu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że dzieciaki będa miały niezłą zabawę.

    Pojawiła sie przedpremierowa recenzja mojej książki. Jeśli masz chęć - zajrzyj. Jeśli nie, to nic :) pozdrawiam!
    http://want-cant-must.blogspot.com/2016/09/365-dni-zobaczymy-sie-znow-recenzja.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń