19 wrz 2016

Recenzja filmu "Wykolejona" [2015]



"Wykolejona" to odważna komedia o współczesnej kobiecie z dodatkiem ostrego i niebanalnego humoru. Skierowana jest przede wszystkim do dorosłego widza, albowiem momentami może zostać odebrana jako niesmaczna z powodu głupich bądź erotycznych podtekstów. Nie jest słodko i cukierkowo, ale jak na komedię romantyczną to jest na prawdę dobrze!

Główna bohaterka powieści - Amy to młoda kobieta, która wykorzystuje lata swojej młodości i korzysta z nich na 100%. W ciągu dnia spełnia się jako dziennikarka popularnego magazynu dla mężczyzn. Natomiast wieczory oraz weekendy spędza na imprezach pijąc akohol, randkując oraz spędzając z facetami upojne noce. Cały czas trzyma się jednej zasady, aby z "zaliczonym" facetem nie spotkać się po raz drugi. Przyczyn jej zachowania należy doszukiwać się w dzieciństwie, kiedy to ojciec karmił ją oraz siostrę opowieściami o tym, iż monogamia nie ma przyszłości. Jej poglądy ulegają metamorfozie w momencie, kiedy dostaje zlecenie przeprowadzenia wywiadu z znanym lekarzem medycyny sportowej. Amy zaczyna otwierać się na długofalową relację damsko - męską, jest gotowa na poświęcenie i rezygnację z prowadzonego luźnego stylu życia. Jej priorytety ulegają zmianie, a sens życia zwrócony jest w stronę tego jedynego.

Z całego filmu najwyższą ocenę przyznaję grze aktorskiej głównej bohaterki - Amy Schumer. Była to pierwsza produkcja filmowa z jej udziałem którą miałam okazję oglądać, jednak jestem zdecydowanie na tak. Aktorka poradziła sobie świetnie z przydzieloną jej rolą, która wypadła bardzo szczerze i naturalnie. Z przyjemnością zobaczę inne filmy z jej udziałem. Pozostali bohaterowie również doskonale sobie poradzili nienagannie.

"Wykolejona" to komedia przy której możecie się rozluźnić i odpocząć po ciężkim dniu. Nie ma tutaj miejsca na nudę czy nadmierne trenowanie umysłu zagadkami filozoficznymi reżysera. Ma być nowocześnie i zabawnie, aczkolwiek na przyzwoitym poziomie.

1 komentarz: