Autor: Somaly Mam
Tytuł: "Droga utraconej niewinności"
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 257
Chętnie sięgam po autobiografie ludzi, którzy bezinteresownie poświęcają się społeczeństwu, kosztem własnego życia. Somaly Mam napisała książkę nie tylko po to, aby pokazać jak żyje się w Kambodży, ale również po to, aby pokazać że można walczyć o prawa kobiet.
Autorka książki jako dziecko została porzucona przez rodziców i zamieszkała w dziczy. W regionie który zamieszkuje jest to zjawisko normalne. Aby przetrwać, musiała sama zatroszczyć się o swój byt, warunki do życia oraz jedzenie. Bohaterka wiedziała, że nie może być tutaj wiecznie, dlatego też skorzystała z propozycji starszego pana, oferującego mieszkanie. Niestety została jego służącą, a on uważał ją za swoją własność. Wydał ją za mąż, a wkrótce po tym sprzedał ją do domu publicznego. Tam przeżyła prawdziwe piekło, będąc wykorzystywaną, poniżaną i katowaną. Wkrótce udało jej się wydostać z tego piekła, spotkać przyjaciół którzy jej pomogli oraz "wyjść na ludzi". Dzięki temu co przeżyła Somaly Mam, nie pozostała obojętna wobec innych dziewczynek i kobiet, cierpiących tak jak ona. Założyła fundację, dzięki której pomogła wielu dziewczynom wyjść z piekła. Poświęcenie tej kobiety dla innych ludzi budzi podziw. Nie sposób rozpisywać się nad jej czynami. Po prostu należy zapoznać się z tą książką.
Historia jest przerażająca. Opisywane warunki bytowe ludzi ściskają serce, a pierwsze gwałty czy sceny zabójstw dziewczyn mrożą krew w żyłach. Uprzedzam, że są to fragmenty lektury dla czytelnika, o mocnych nerwach. Autorka opisuje sytuację w kraju ogarniętym wojną domową, przemocą i handlem żywym towarem, z czym spotkała się osobiście. Kiedy trafiła ona do burdelu miała dwanaście lat i była jedną z starszych dziewczyn. Najmłodsze
dziewczynki trafiające do domów publicznych mają nawet sześć lat! Dziewictwo jest w cenie albowiem panuje przekonanie, iż seks z dziewicą może uleczyć chorego na AIDS, napełnić zdrowiem i nową siłą życiową. Kary za niepodporządkowanie się były okrutne. Od skuwania łańcuchami, bicia kablami elektrycznymi, po rażenie prądem, a nawet wbijanie gwoździ w głowę! W rejonie Kambodży, Tajlandii czy Wietnamu dziewczynki czy kobiety traktowane są jako służące, wychowywane w poczuciu niewiedzy na temat własnych ciał. Dlatego nie dziwi tam nikogo fakt gwałtu ojca na swojej córce. Bohaterka przez pewien czas chodziła do szkoły, gdzie była jedną z najlepszych uczennic. W nagrodę dostała dwie bele bawełny, za które uszyła sobie nowe ubrania z pomocą bliskiej jej kobiety.
Książka pokazuje, jak wiele człowiek jest gotowy wycierpieć. Jak bardzo można nim wzgardzić, opluć i poniżyć. Nie zdajemy sobie sprawy z tego w jak godziwych warunkach życiowych jest nam dane żyć. Ta historia z pewnością pozwoli czytelnikowi spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy i docenić swoje dobra materialne i niematerialne. Co więcej - czyny autorki mobilizują do działania albowiem udowadnia ona, iż będąc na dnie można osiągnąć sukces. Wyjść z piekła, założyć rodzinę, pomagać potrzebującym i stale walczyć z przeciwnościami losu.
Powieść jest ciekawa, aczkolwiek z mojego punktu widzenia mogłaby zostać nieco bardziej rozbudowana. Autorka mogłaby wiele tematów pogłębić, przedstawić nieco więcej szczegółów pewnych wątków. Książka napisana jest łatwym i prostym językiem. Dostępnym dla każdego przeciętnego czytelnika, jednakże o mocnych nerwach. Polecam!
"Istnieje jedno prawo dla kobiet: mamy zachować milczenie przed gwałtem i po nim. Od dziecka uczy się nas, byśmy były jak drzewo kapokowe: dam kor - głuche i nieme. A jeśli to możliwe także ślepe."